W zwiazku z postanowieniami noworocznymi wspollokatorow udalo sie dopiac do drugiej wizyty na koncercie w Londku - wtedy Pidzama Porno, dzis Kazik & Buldog. Pomimo ze o tej formacji nigdy wczesniej nie slyszalem, to i Kazika nie widzialem na zywo (poza Juwenaliami, ktore spedzalem pijac piwo Warka Strong zakupione w niedalekiej \'Zabce\'.
Tak jak na PP tak i na K&B usmialem sie na samym poczatku - tlum ludzi z komorkami, celujacymi swoimi obiektywami 320x240px przy 15fps, ewentualnie 640x480, ale wtedy juz skacze. Dzwiek mono. No dobra, widac pozniej to ogladaja, przynajmniej mam nadzieje. Poza tym - obowiazkowe pogo pod scena. Z tym akurat latwiej mi sie pogodzic - sam kiedys skakalem i dzisiaj tez przez chwile dolaczylem do mlyna. Co mi sie nie podobalo natomiast, to smrod papierosow / nie mytych zebow / wymiocin wrecz? I koles nieprzytomny z upicia spiacy (!!) na stojaco na plecach ludzi w pierwszym rzedzie.
No ale jedyne rozwiazanie jakie widze w dniu dzisiejszym - to kameralny koncert dla VIPow (ktorym nie jestem), lub prywatne zaproszenie (wynajecie klubu i oplacenie zespolu, hej czemu nie! Polubilem kredyty) ale to moze potem.
Muzycznie - bardzo fajnie! Stojac pod scena nie daleo sie zbyt uslyszec slow, nie wiem, nie znam sie - moze z daleka gitary i slowa docieraly rownie glosno? Pod scena gitary zagluszaly spiew, ale chcialem tam stac pomimo tego - w drugim rzedzie, miedzy dyskotekowa panna o tlenionych wlosach, gibajaca sie jak by spiewala Rihanna. W turkusowym zakieciku, tapecie i biodrach o rozmiarze ok. 40 cali. Ale to nic, gdyz spiewal Kazik, pomimo brzucha to wciaz ten Kazik uwielbiany przez.. m. in. mnie. Zagral okolo 20-25 kawalkow, plus 2 bisy. Zabraklo niestety mojego ulubionego ostatnio \'Chama\', ale za to mozna bylo uslyszec \'Tate Dilera\'.
I tak oto teraz jest juz 1 nad ranem - zostalo 9 dni pracujacych w tym miesiacu, w tym 4 urlopowe. Potem w lutym - ewentualne mistrzostwa halowe frisbee w Manchesterze, na pewno HappySad na zywo i zobaczymy co bedzie. Poki co - dobranoc - ludzie listy
pisza...
PS. wszyscy podawali Kazikowi dlon - zdecydowalem zaprotestowac i przybilem zolwika - udalo sie!